Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 873 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Myśli ulotne...

wtorek, 30 sierpnia 2016 21:07

Biorąc pod uwagę fakt, że są takie dni, że nie powinno się wychodzić z domu..., dziś był właśnie taki dzień!

 

Porażka. To nie była zakręconość. To była porażka. Za co Kissiak się nie wziął, to była porażka na całej linii. Kissiak tak nie miał. Długo tak nie miał. Ogólnie w ogóle nigdy tak nie miał. I dlaczego pytam się dziś ktoś wypuścił w ogóle Kissiaka z domu?!? Kissiak stanowił ogólnootoczeniowe zagrożenie dla świata. Chałupa mało nie poszła z dymem, mikrofalówka mało co nie poszła w kosmos, dokumenty mało co nie zostały zapomniane, rozmowa o bażantach i chlebie poszła dalej niż miała iść... Aż chce się powiedzieć: "Boże! Widzisz, a nie grzmisz!". A dziś powinieneś, oj naprawdę! ...

 

 

 

.

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ostatni weekend wakacji...

niedziela, 28 sierpnia 2016 20:38

 

pożegnanie_wakacji.jpg


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Myśli ulotne...

niedziela, 28 sierpnia 2016 10:53

"Kawa pachnie jak świeżo mielone niebo"... Coś w tym jest, szczególnie w sobotę rano... :)

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Mamą być... życie jak w bajce

sobota, 27 sierpnia 2016 21:25

Przychodzi Bąbel i mówi:

- Mamo, ty będziesz królewną, ja będę księciem. I weźmiemy ślub.

 

:) :) :)


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czy jedna lampka wina wystarczy by znowu być twardą i owinąć się w skorupkę?

niedziela, 21 sierpnia 2016 21:56

Najgorzej jest jak człowiek czuje się zagubiony. I to nie na swojej drodze. Drogę ma. Dzieje się. Raz prosto, potem zakręt, niespodziewany zwrot i znowu do przodu, i znowu rozstaj dróg, wybór jednej z nich i dalej do przodu. Idzie. Niech się dzieje. Lubię jak się dzieje. Chochliki w oczach są, szaleństwo także, zacięcie i dążenie do celu jak najbardziej zostały.

Ale nie o drogę dziś chodzi, nie o szaleństwo, nie o chochliki. Chodzi o istnienie. Gdy nagle gubisz siebie, rozpadasz się na tysiąc kawałków i nie umiesz się pozbierać… Gdy zastanawiasz się gdzie jesteś…

Włączam Czyżykiewicza. Jedyna muzyka, która tak na mnie działa.  Pomaga się skupić, pomaga pomyśleć, uciec, pomaga nabrać dystansu, odetchnąć, mieć wszystko gdzieś i się uspokoić. I tylko kilka piosenek. I kto by pomyślał, że słysząc  je po raz pierwszy, będąc na koncercie jako mała dziewczynka, na Przystanku Gołdap, na który jeździłam z tatą, siedząc w pierwszym rzędzie słuchając tekstów z rumieńcem na twarzy, onieśmielona i otulona najbardziej męskim i seksownym głosem jaki słyszałam,  staną się one jedyne, na całe życie, na trudne momenty, na momenty sam na sam. Tylko one i ja. Tylko jedna płyta.  Tylko ten głos.

Więc siedzę. Dookoła samotność, muzyka, wino i kołowrotek myśli. Kilka łez… ale tylko kilka. Czy skorupka zbuduje się na nowo? A może czasem człowiek potrzebuje się sponiewierać w samotności, by rano wstać z uśmiechem i znowu iść na przód? Może to ten czas?

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  50 432  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 50432

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet