Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 172 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nadeszła wiekopomna chwila...

środa, 25 sierpnia 2010 10:05

Nadeszła wiekopomna chwila. Wyjęłam wreszcie z szafy schowane egzemplarze (roczniki wręcz całe) „Krajobrazów". Owe roczniki zostały przywiezione w czasie przeprowadzki i miały mi służyć do szybkiego napisania pracy mgr. I tak oto owe roczniki leżały do wczoraj. Bo tak oto, po wieczorze zadumy, skrajnych łez i rozpaczy, że już późno (późno w sensie zaraz wrzesień, a obrona we wrześniu, a pracy mgr nie ma napisanej), roczniki zostały wydobyte z dnia szafy i przeniesione do salonu, gdzie teraz rozpakowane zajmują pół podłogi. Pokój zaś napawa się smrodkiem rodem ze starej biblioteki (bo owe egzemplarze są z lat 80. XX wieku, a już same lata 80. wskazują, że wiekowe, a zważywszy na fakt, że są to lata 80. XX wieku, czyli z zeszłej epoki jak nie patrzeć, wiekowość ich wzrasta, a co wiekowe, to swój zapaszek ma). Pozostawiając jednak wiek i pochodzenie, obudziwszy się, że już późno i przebiegłszy po pokoju jak królik z „Alicji w krainie czarów" tłumiąc w sobie krzyk: „oj jak późno, jak późno" (jednakowszy nie wskoczywszy potem do nory, bo takowej w mieszkaniu brak), wyjścia nie znalazłam i wyciągnęłam egzemplarze z szafy. Nie było to ani straszne, ani męczące, ani nijakie, i nie wiem sama, i mi wstyd, że nie zrobiłam tego miesiące wcześniej! I tak wyciągnąwszy owe roczniki, dotknąwszy ich delikatnie, co by się w rękach nie rozpadły, bo jak pisałam wiekowe i kruche, pożółkłe potroszce i wyblakłe, poczułam... wenę! To chyba pierwsza jak do tej pory (prawdziwa mam nadzieję) wena na pisanie pracy mrg! Co za szkoda tylko, że wzrok mój padł na zegarek i zobaczywszy godzinę 23.13 zaczęłam się wahać... Wena spotkała się z myślą o śnie, że już późno i pora się kłaść. Wenę więc przeprosiłam i spać poszłam z nadzieją, że teraz wena będzie mi towarzyszyć codziennie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Batonik

wtorek, 24 sierpnia 2010 13:48

 

- Wiesz, wczoraj zjadłem przeterminowanego batonika - powiedział ni stąd ni zowąd Dzielny Mąż jedząc zupę.

- Mogłeś oddać - odpowiedziałam.

- Byłem...

- I co? - pytam.

- Pani powiedziała, że jak już zjadłem to za późno.     

 

Myślałam, że z krzesła spadnę ze śmiechu. A Dzielny Mąż pyta: - No co? Czemu się śmiejesz?

Śmiałam się, bo przecież do głowy by mi nie przyszło oddać puste opakowanie ;) ;) ;) Dzielny ten mój Dzielny Mąż ;)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Małe przyjemności

niedziela, 22 sierpnia 2010 10:10

Śniadanie po królewsku. W dzbanku aromatyczna kawa, obok filiżanka od kompletu i dzbanuszek z mlekiem. Pyszne kanapki, świeże bułeczki, ser, wędlina, pomidor i sałata lodowa. Stół okryty zieloną ciemną serwetą (moja ulubiona), a na niej czerwona różyczka w glinianym wazoniku. Hmmm...Marzenie? Nie. Przyjemność! Tak zaczęła się niedziela. Bo małe przyjemności potrafią sprawić radość. Wtedy chwile są magiczne.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nic

piątek, 20 sierpnia 2010 19:30

Żona do męża:

- Co będziesz dzisiaj robił?

- Nic - odpowiada mąż.

- Jak to? Przecież już wczoraj nic nie robiłeś... - dziwi się żona.

- No tak, ale nie skończyłem - odpowiada mąż.

 

hahaha ;) ;) ;)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nadrabiam... dla Ktosi (i dziękuję za zaglądanie)

środa, 18 sierpnia 2010 21:59

Tyle trzeba nadrobić. Kończy się już sierpień, a ja jakbym zapomniała o blogu. Czy mogę znowu zwalić winę na brak weny? Chyba już nie. Czas mi uciekał i nie było jak przysiąść. Aż tu dziś zaglądam, a tam 2109 odwiedzin. Ojoj, co za radość! Radość wielka mnie ogarnęła i od razu wenę poczułam! Bo przecież jak ostatnim razem byłam (kiedy to było wstyd się przyznać) nie było jeszcze 2000! Więc, jak pisałam, od razu wena naszła by trochę nadrobić, bo wstyd! Wstyd i hańba tak się zaniedbać, bo skoro założyło się bloga i KTOSIE go czytają, to trzeba o KTOSI dbać! Tak jest!

W powietrzu czuć już jesień. Zieleń jest inna, powietrze jest inne, szybciej robi się ciemno. Oczywiście, gdy powiedziałam ostatnio dzielnemu mężowi, że czuć już jesień w powietrzu to się wielce zdziwił. „Tak?" - popatrzył na mnie jak na wariata. Hmmm. A ja już czuję jesień i tyle! Chociaż  czasami to już sama nie wiem... Bo jak byłam na plaży ostatnio (i znowu wstyd się przyznać, ale po raz pierwszy w tym roku) to poczułam lato, wakacje. I tak samo poczułam nad jeziorem w Suwałkach, kiedy pojechaliśmy rodziną (prawie całą) popływać z samego rana i wieczorem. Wygłupom nie było końca. Ach...uwielbiam te chwile...

Bo ostatnio wybraliśmy się do Suwałk, gdyż babcia świętowała 90 urodziny. My wszyscy, czyli wnuki i prawnuki przygotowaliśmy jej „przedstawienie". Akcja była niezła! Ale się udało i nawet wszyscy zaśpiewali ostatnie wersy wiersza, który wymyśliliśmy (melodię też wymyśliliśmy): „Żyj nam długo babciu miła żebyś radości z nami dzieliła, żyj nam długo babciu miła, żebyś radości z nami dzieliła. Uhu!" Te „uuuhu" to miało być tak po ludowemu. Oczywiście, że ja je wykrzyknęłam! No może nie wyszły dokładnie tak, jak bym chciała je słyszeć, tak jak je słyszałam w mojej głowie, czyli z takim charakterystycznym świergotem, ale i tak się udały. Tak uważam. Wzruszyłam się. Nie, nie z powodu mojego „uuuhu", ale z powodu babci. Ładnie to wyszło wszystko...

Poza tym, co ważne - moja młodsza, najmłodsza, mała siostrzyczka skończyła (3 sierpnia) 18 lat. Tak, jest już duża i może pić piwo (na przykład). Jak to mówiąc dialogiem z pewnej bajki: „moja mała dziecina dorosła i poszła mordować ludzi". No dobra, oczywiście z tym mordowaniem to przenośnia! Ale dorosła już i tyle. Napisałam jej wierszyk. Mam nadzieję, że nie będzie zła jak go zamieszczę tutaj (już chyba mogę, bo już go otrzymała):

 

 „świat przed tobą się otwiera,

nową drogę rozpościera,

możesz szaleć aż do rana,

tańczyć, śpiewać, pić szampana,

możesz piwo także łykać

i wciąż

brykać, brykać, brykać,

 

nie masz tylu ograniczeń,

z tego nie ma już rozliczeń,

możesz jeździć samochodem,

posługiwać się dowodem,

możesz teraz wiele rzeczy,

tego wiek już nie zaprzeczy,

 

to 18-stki przywilej,

że czas upływa milej"

 

 

PS do dzisiejszego wpisu: Dziękuję  wszystkim KTOSIOM, którzy tutaj zaglądają!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  51 670  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 51670

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet