Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 873 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Poza światem

niedziela, 07 czerwca 2015 23:07

50 km za Gdańskiem, niedaleko jeziora, w lesie, przy polanie stał mały, drewniany, brązowy domek... Dwa dni, ale niecałe dwie doby spędziliśmy w tej chatce odpoczywając i smażąc dupki w czerwcowym upale, siedząc na małym, drewnianym, brązowym tarasie (albo na poręczy tarasu :P) i łapiąc słońce, które w takich miejscach grzeje inaczej niż w mieście. Było jezioro, plaża, spacery, jaszczurki, owce, sarna i mega dużo świeżego powietrza. Było inaczej. Po tych dwóch dniach czuję się, jakbym wróciła z dwutygodniowego urlopu. Jakbym miała prawdziwe wakacje, na które czeka się z utęsknieniem w roku szkolnym. Jakby był środek lipca. A to przecież dopiero początek czerwca. Początek spędzony 50 km za Gdańskiem, niedaleko jeziora, w lesie, przy polanie w małym, drewnianym, brązowym domku...

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kilka faktów z dnia urodzin

poniedziałek, 01 czerwca 2015 23:45

Po pierwsze: odważyłam się na różową sukienkę. Dobra, dopracowując: pudrowa :P Bardzo łada, jedna z ulubionych obecnie. Ja też ładna, więc pasowałyśmy do siebie :) Zresztą jak Tata mówi: "ładnemu we wszystkim ładnie", więc co tu dużej pisać :) Taaa... jak widać, skromności z wiekiem nie ubywa, oj nie ubywa :P Niemniej jednak krok w przód kolorów i w stronę lata, bo zapowiadał się piękny dzień. A ponadto przecież w urodziny trzeba wyglądać nadzwyczajnej niezwykło niż zawsze :P

Po drugie: 29 lat musiało minąć zanim nadałam swoja pierwsza przesyłkę konduktorską ;) Okazało się, że... wcale nie jest to takie straszne! :) Raz dwa i załatwione, miła rozmowa z konduktorami, kwitek nadania dostany, przesyłka nadana i tyle.

Ponadto znowu biegłam... Miałam 25 minut do odjazdu pociągu, a byłam w hen hen... czarnym lesie :P Więc bieg na trolejbus, potem z trolejbusu na dworzec, z dworca na peron, a tu niespodzianka pociąg stał i na mnie czekał. I nawet ja jeszcze czekałam na konduktorów. Po prostu chyba już taki biegający typ ze mnie.

Swoją drogą łącząc codzienny dupfit po pracowych schodach z tym pracowym szpilko-biegiem to tu to tam, to trening jak się patrzy! Wszystko w godzinach pracy, w szczytnych celach, popołudniami czas zaoszczędzony, a figura jak ta lala :)

Po trzecie: gdy w Białymstoku można było prażyć dupcie, a Starsza Sis malowała płot opalając wdzięki, tak Trójmiasto pozostało (jak zwykle w letnich miesiącach) najzimniejszym miejscem w Polsce. Od  14:00 lało! Miała być burza, przyszły deszcze. Mój transport do domu tego dnia się wysypał, skończyło się komunikacją miejską. Trzy przesiadki, spacer w deszczu i przemoczona do bielizny dotarłam do domu. Nadal wyglądałam nadzwyczajnie :P Ot taka niespodzianka w urodziny!

Po czwarte: Dzielny Mąż zaczął nowy etap w swojej karierze zawodowej.

Po piątek: Drugi piotrusiowy Dzień Dziecka.

Podsumowując: nadal lubię urodziny :P

 

PS: Jeszcze raz dziękuję za życzenia wszystkim tym, którzy pamiętali :)

 

 

 

"Lecę tam, gdzie chcę, nie zatrzymasz mnie
Wszędzie tam, gdzie w ludzi żyłach dobra krew
Może być wysoko nawet i przez mgłę
Lecę tam, gdzie chcę, gdzie odnajdę się"

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  50 462  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 50462

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet