Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 873 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przepraszam, że zepsułam długi weekend :)

czwartek, 26 maja 2016 11:03

Plan był prosty. Wstaję, wywalam nogi na balkon i do pracy w poniedziałek wracam w kolorze bursztynu. Ach jakie wspaniałe! Prawda?

Więc wstaję… jedno oko, drugie oko… Chwila, chwila... Jeszcze raz! Jedno oko, drugie… Taaa… Słońca brak. Mogłam przypuszczać… Szare chmury. Zimno. Co prawda deszczu brak, ale cały misternie planowany od wielu, wielu, wielu :) miesięcy plan huk trafił!

I tak zawsze, od lat tak mam. Mogłabym się już przyzwyczaić. Bo przecież cały tydzień było ciepło. No dobra, było wręcz gorąco. Ale Słońce jest sprytne. I ma podsłuch na kissiakowe myśli, i tak już od wielu lat. Bo gdy Kissiak zaplanuje już korzystać ze słońca, one to słyszy i zawsze, zawsze się wtedy chowa :) Bardzo zabawne prawda :P Widocznie dba o mnie, bo wie, że Królewna jednak musi zostać Królewną. Ale że od razu Śnieżką? ;)

 

No i przepraszam wszystkich, że zepsułam Wam długi weekend ;) :P

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tydzień.

piątek, 20 maja 2016 21:58

To był ciężki tydzień. Nadmiar wszystkiego nie miał ujścia w żadną stronę. (B. zaskakując mnie pozytywnie, nazwał to "nadmiarem emocji"). Trzy dni zajęło mi określenie zagadnień. Dwa dni określenie najważniejszego, eliminacja tych rzeczy, które problemem nie są, szukanie ewentualnych rozwiązań. Z pomocą przyszedł jeden wieczór poza domem, samotna jazda nocą autem, jeden papieros, Brat, kilka słów od kilku osób, oczy Bąbla wieczorami. Dziś było...hmmm... lepiej. Czy zobaczyłam małe światło w tunelu? Może. Mam tylko nadzieję, że to nie jest złudne i jak ruszy z kopyta, to nie zatrzyma się i będzie gnało. Choć pewnie jeszcze wiele zakrętów, chaosu, słów niewypowiedzianych, szukania, czekania, cierpliwości, czasu... we wszystkich sferach.

 

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

...

środa, 18 maja 2016 20:14

FB_IMG_1462298102222.jpg

 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kissiak na łonie natury

wtorek, 03 maja 2016 21:27

Kissiak kocha miasto. Kissiak jest stworzony do wielkich aglomeracji. I Kissiak wcale nie musi wyjeżdżać, bo tego mu do szczęścia brakuje. Ogólnie to Kissiak lubi przejażdżki. Krótkie, małe, długie. Kissiak może jechać i jechać. A odkąd Kissiak ma własne auto, to w ogóle może jechać, jechać i jechać…

Tym razem zdarzyła się okazja i Kissiak zabrał dupkę w auto, zabrał Dzielnego Męża i Bąbla i ruszył na Mazury do miejscowości co Ogródek się nazywa. Daleko, że ho, ho, hen, hen, ale malowniczo.  

Wyjazd dwudniowy udany, powietrza Kissiak się nałykał, przyrody naoglądał, wiosnę znalazł i nad morze powrócił :) Co miał z tego wszystkiego najlepszego, to to, że Bąbel był przeszczęśliwy, wracać zupełnie nie chciał, a Kissiak na szczęście syna napatrzeć się mógł.

Ze strat to Kissiak poniósł jedną, bo przecież jak rano z Bąblem się na spacer wybrał, to taką drogą, że błota takiego każda świnka pozazdrościć by mogła. Bąbel w kaloszach, każdą kałużę błotną zaliczał z gębą uśmiechniętą, Kissiak zaś białe trampki utopił w tym błocku, ale wiedział na co się pisze, więc z honorem to przyjął i po powrocie trampki do pralki wrzucił. Uratował biedactwa, bo rzeczywiście wyglądały tak, jakby na wojnie były, a nie na porannym spacerze :)

Kissiak oprócz tego, obciachu narobił, bo jakżeby inaczej mogłoby być, gdy Kissiaka na łono natury puścić…  No jakby nigdy w życiu przyrody nie widział (a przecież na Suwalszczyźnie wychowany, przejażdżki często miał, przyrody trochę widział :P). Niemniej jednak jedzie Kissiak, jedzie, nagle krowę zobaczył przy drodze, więc z płuc się Kissiakowi wyrwało i wrzeszczeć zaczął: „krowa! krowa”. Dzielny Mąż jak się nie wystraszył, bo myślał, że coś się dzieje, że na drodze ta krowa czy coś, a ona na polu przecież stała.  Bąbel patrzył na matkę jak na wariatkę, bo przecież widział krowę nie raz i nie zrobiła ona na nim wrażenia żadnego. A Kissiak sam nie wie, czemu drzeć się zaczął, jakby co najmniej hipopotam to był, a nie zwykła czarno-biała polska krowa. Wstyd i hańba Kissiaka w podróż wypuścić z miasta :P

Jeszcze jednym Kissiak pochwalić się może, i musi nawet, więc fanfary proszę już przygotować :),  Kissiak sam samiuteńki ognisko rozpalił. I powie ktoś, że nic to, ale nic to wcale nie było. Dzielny Mąż pojechał po kiełbaskę, a Kissiak z Bąblem co by bezczynnie nie czekać te 40 minut zgoła, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Bo Kissiak stwierdził, że skoro rodziciel, szwagier, Dzielny Mąż i brat rozpalić ognisko może w deszcz ulewny (pamiętne ognisko na koniec wakacji w Turtulu, gdzie lało jak z cebra, ale rozpalić się udało, ba! Ognisko było jakich mało), to Kissiak w genach dar taki mieć też musi i skoro sucho, to tym bardziej ma tę moc i nie ma opcji, ognisko rozpali :) Poza tym Kissiak uparta bestia, więc walka została podjęta! Trudność była jedna: drwa na ognisko porąbane, ale wielkie, małych na rozpałkę brakowało. Wziął więc Kissiak notes, jedyny jaki miał, ale co z kartek, skoro w mig się spalają, a drwa się nie zajmą. Myślał Kissiak dzielnie, podpalał zapałki, podpalał kartki, cudował, dmuchał, chuchał, i w końcu po 30 minutach wysiłku, główkowania i tańców błagalnych dookoła co by jednak ogień chwycił – udało się! Jakże my z Bąblem w dumę urośliśmy! Taniec pupek odtańczyliśmy i radości dzikiej nie było końca. W ten oto sposób Kissiak został władczynią płomieni :) Tadam! (tu te fanfary proszę! ;)).

 


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

I przyszedł maj...

niedziela, 01 maja 2016 22:57

 

 

IMG_2712.JPG

 

 

 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  50 458  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 50458

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet