Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 234 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Mały ale wariat, czyli o tym, jak dwie Królewny wybrały się po łini bini strój bikini…

piątek, 21 kwietnia 2017 20:27

Dziś dwie Królewny miały się wyrwać z pracy po kilka rzeczy dla siebie. Brzmi jak brzmi, ale plan był idealny, cel szczytny, bo dwie Królewny potrzebują czegoś mega wow na zbliżające się targi. Co prawda nie są to targi modowe (choć w dzisiejszych czasach moda taka, że wystarczyłoby pociąć żyletką spodnie, nałożyć koszulę taty, zawiązać w pasie i wyjść na wybieg…), aczkolwiek dwie laski postanowiły zaszaleć i zaskoczyć na targach towarzystwo. Łini bini strój bikini :P

Plan był idealny. 10.00 wyjście i błogie „nas nie ma w pracy” szukanie tego czegoś idealnego Bóg wie czego, bo dwie laski jeszcze nie wiedzą dokładnie :)

Plan był… „Był” to dobre słowo… 13.30 Królewny chciały wpakować swoje szanowne cztery litery do auta, wychodząc cichcem, bokiem z pracy, chcąc być niezauważone, niewidzialne i w ogóle… Ale usłyszały w progu „A czemu to właściwie wy we dwie wychodzicie???”. Ups! I weź się szefowi wytłumacz!… I wtedy się zaczęło. No dobra, zaczęło się chwilę wcześniej, bo jak o wyjściu usłyszeli kompani przodownicy pracy to: … po drodze listwę trzeba kupić do blatu, 8 metrów niezbędnych na wczoraj. No dobra, niezbędne, bo na targi do budowy stoiska potrzebne. Zajedziemy. I pizza. I kebab. Może jednak tylko pizza. Nie, jednak kebab. Kebab i pizza. I coś do picia. I przywieźć to, żeby jeszcze pyszne, ciepłe było, napój chłodny, z lodówki, ale nie za zimny, na już, bo głód doskwiera straszliwy. Taaa….

Królewny plan obmyśliły, wpakowały przed 14.00 swoje szanowne cztery litery do auta i w drogę. Jadą… jadą… jadą…

- My chyba nie tu jedziemy, za daleko, skręcić powinnyśmy, sklep koło hali, a my w porcie…

- To najpierw pojedziemy do BGT po materiały. (Odebrać Królewny miały po drodze materiały na targi).

- Nie, bo oni umrą z głodu. Pizze musimy im zawieźć.

- Ej, korki były, tłum na drogach… Wiesz, jak to bywa…

- Dobra.

Zawrotka na skrzyżowaniu.

- Ej, ale wiesz, nie możemy jednak jechać, bo ja mam rzeczy dla BGT w swoim aucie, a je miałyśmy wziąć jak pizze zawieziemy…

Zawrotka na skrzyżowaniu. To najpierw sklep. Nawigacja w ruch.

Po 10 minutach Królewny parkują.

- Mogę tu?

- No pewnie.

Wychodzą ze sklepu, patrzą…

- Wiesz, tu nie ma parkingu… że tak jakby na środku drogi stoimy…

 

Jadą Królewny w miejsce dwa. Nawigacja każe skręcać więc skręcają, ale widząc że to bez sensu, zawrotka na skrzyżowaniu. To dziś już chyba w krew weszło. Potem druga zawrotka, nawigacja zgłupiała, ale Królewny cel osiągnęły. Budynek A, B i C. Nazwa firmy? Królewna nie pamięta. Ale wie, które piętro, pokój 503. Budynek C odpadł. Budynek B też, budynek A?

- Dzień dobry – zwraca się królewna do Pani w recepcji. 503 to tu? Nie, budynek B. Zawrotka. Budynek B, tablica 503, V piętro. Nie, to na pewno nie tu. Nie ta firma, choć nazwy Królewna nie pamięta, wie że nie ta. Telefon. Jaka to była firma? Powrót do budynku A.

- Dzień dobry – zwraca się królewna do Pani w recepcji po raz drugi. Firma X.

- Nie ma tu takiej.

Królewna szuka w Internecie, dzwoni. Aaaa, no tak! Pokój 302! 3 piętro. No przecież mówiłam… :P Sprawa rach ciach i załatwiona. Teraz pizza.

Po 10 minutach pizza odebrana, napoje kupione, pizza wręczona, napoje wręczone, rzeczy dla BGT zabrane, jadą Królewny świat podbijać.

SMS. Kupcie to. Zdjęcie śrubek.

Gdzie?

W Obi. Tylko rozmiar inny niż ten ze zdjęcia.

Jadą Królewny trasą sobie znaną i wyjeżdża jakiś koleś… No, jak Królewna nie zahamuje co by do stłuczki nie doszło, i nie zacznie krzyczeć na kolesia, że jakiś wariat, a koleś wymachuje rękami, puka stuka i złość wyraża. Za nim drugi i na Królewny się drze. No jacy niemili kolesie, przecież skąd Królewny miały wiedzieć, że równoległe skoro nie było równoległe (kiedyś), skoro miasto sobie zmieniło i znaki niby postawiło. To się głośno o takich rzeczach mówi, a nie, że znienacka zaskakuje Królewny i już taki bunt i agresja na nie. Ach… no słów brak normalnie…

OBI. Szukają Królewny śrubek, ale śrubek zatrzęsienie, szukają Królewny Pana, ale Pana brak, szukają więc dalej, śrubek brak, Pan się odnalazł.

- Dzień dobry my do Pana.

- Bo my chcemy to – i wymachuje Królewna Panu przed oczami komórką, na której zdjęcie śrubek odpalone ma.

- Jak dobrze, że Panie mają komórki, co by Pani bez nich zrobiły – mówi Pan jakby z sarkazmem trochę. I dodaje: - Za chwilę podejdę, bo i tak Panie nie znajdą – Pan mówiąc to patrzy na nas jakbyśmy z księżyca się urwały (no dzisiaj troszku tak jakby się urwały, cóż poradzić).

- Ale dlaczego Pan tak uważa?

- Regał czwarty po lewej – mówi Pan i nie odpowiada na nasze pytanie.

Patrzą Królewny, ale zanim zdążyły wypatrzeć, przybył Pan.

- Takie – pokazuje Królewna jeszcze raz – ale rozmiar mniejszy. Nie szesnastki, ale piętnastki.

Pan szuka, szuka, szuka. Nie ma. Telefon.

- Nie ma piętnastek.

- To inny rozmiar.

- Rozmiar ma znaczenie – wypala Królewna.

- Małe, dwunastki, dziesiątki.

- My wolimy duże.

- A niektóre wolą jak mały ale wariat.

- Że niby wolimy jak mały, ale wariat – powtarza Królewna Królewnie, a Pan patrzy z niedowierzaniem chyba z lekka zgorszony i mówi, że by coś powiedział, ale nie powie. Królewna wraca do rozmowy przez telefon.

- To dziesiątki. Jest 8 w opakowaniu. Ile Wam trzeba?

- 60

Godzina 15.00 jadą Królewny z powrotem. Zadowolone kładą śrubki. Śrubki dobre. W ładnych pudełkach. Pasują, wszystko ok.

- To dobrze, bo kosztowały 60 zł.

- Że ile kosztowały?!?!

- No 60 zł.

- Boże, to najdroższe śrubki na świecie. Puść baby do sklepu…

 

Taaa… I tak to bywa. Listwa kupiona, brzuchy zapizzone, śrubki, które kosztowały majątek kupione, materiały odebrane… I tylko Królewny swoich spraw, czegoś mega wow, Bóg wie czego nie załatwiły... Nie miały już sił na łini bini strój bikini…

 

 

 


Podziel się
oceń
1
2

komentarze (1) | dodaj komentarz

Hasło dnia

wtorek, 04 kwietnia 2017 20:29

Hasło dnia:

"Doskonałości się nie zmienia"

 

... przecież to idealnie o mnie !!!




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  50 329  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 50329

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet