Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 171 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Butomania

czwartek, 31 marca 2011 20:44

Wiele kobiet ma fioła na punkcie butów. Muszę przyznać, że stosunkowo niedawno ta mania dopadła i mnie. Nie wiem w jaki sposób, gdzie i kiedy. Tak po prostu pewnego dnia. (I nawiasem mówiąc trochę się już tych par nazbierało). Kiedy przechodzę obok witryny sklepowej z butami, to ciężko mnie odciągnąć. Bo i tamte ładne, a tamte jeszcze ładniejsze. A najgorzej jest wtedy, gdy w tej witrynie stoją właśnie TE buty...

Swoją drogą, nie wiem skąd się to bierze, że kobiety tak lubią buty i co w nich dokładnie widzą! Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Buty są po prostu tak "fajną", wymowną, ozdobną i najlepszą częścią kobiecej garderoby, że cytując Anne Dello Russo (była redaktorka mody włoskiego Vogue’a, obecną redaktorką japońskiego Vogue’a): „Czułabym się szczęśliwa nago, jeśli tylko miałabym na nogach wspaniałą parę szpilek” :P

Ta sama Anne Dello Russo chwali się w jednym z wywiadów, że ma cztery tysiące par butów. Czy to fajne? Oczywiście, że nie! Po pierwsze 4 tys. par obuwia zajmowałoby dużo miejsca i na pewno nie pomieściłabym ich w swoim… mieszkaniu! (Nie wspominam tu o szafce na buty!). Po drugie, ile czasu zajęłoby codziennie, poranne wybieranie odpowiedniej pary na dzisiejszy dzień?!? – Aż mnie dreszcz przeszedł! Po trzecie – posiadanie tylu par obuwia jest nudne i już nie byłabym ich fanką myśląc po prostu po co mi kolejne? Tak, minusy tu przeważają, więc o wiele lepsze jest mieć hopla na punkcie bucików, szpileczek, czółenek, botków itp. i móc pozwolić sobie na parę od czasu do czasu, tym bardziej wiedząc, że są to właśnie TE buty!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Skąd pomysł na stylOWO w Kissiakowie?

środa, 30 marca 2011 20:54

 

Skąd pomysł na stylOWO w Kissiakowie? Choć wiosna zaczęła się zimowo, to u mnie w głowie całkowity rozkwit :) Co wiąże się oczywiście z mnóstwem nowych pomysłów. I sama czasem nie wiem jak się w nich wszystkich połapać. Bo przecież, jak coś się wymyśla co pięć minut, to trudno spamiętać. A nie tylko trzeba spamiętać, a trzeba działać, bo na działaniach rzecz i siła polega. A że przyszła wiosna, rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam, że świat obrasta w kolory i uśmiech, jeszcze więcej myśli zrodziło się apropos otaczającej mnie rzeczywistości, życia... I nie mogłam swoich spostrzeżeń dusić dłużej w sobie, więc wymyśliłam, że i nimi będę się dzielić, tyle, że ich tematyka i forma będzie ciut inna i nie pasuje do „Przemyśleń”, więc samo przez się rozumie się, że potrzebna była nowa zakładka. I stąd właśnie stylOWO.

Styl… bo styl życia, styl miejsca, mój styl… Szerokie pojęcie.

OWO… bo o wszystkim i o niczym... tak po trochu…

 

Może będzie to tylko „chwilowe”, ale nadszedł czas, że Kissiakowe stylOWE spostrzeżenia pojawią się na bloogu.

I teraz tylko zobaczymy co z tego wyjdzie :)

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zmiany, które wychodzą na dobre

wtorek, 29 marca 2011 22:02

Choć nie pisałam, a to było dość istotne, pod koniec lutego rzuciłam pracę. Podjęłam tę decyzję sama z siebie. Dość odważna jak na dzisiejsze czasy. Ale gdzieś tam, po drodze, zgubiłam siebie, straciłam swoje własne „ja”. I gdy sama sobie nie potrafiłam już odpowiedzieć na pytanie: Gdzie jest "TA" Kasia?, to zaczęłam się powaznie zastanawiać i podjęłam decyzję. Powiedziałam „stop”. I dziś wiem, że to była jedna z lepszych decyzji jakie podjęłam w życiu do tej pory. Przez pierwsze dni odsypiałam, potem czułam się jakbym wstała z jakiegoś koszmarnego snu. Przestałam się denerwować, minął ból brzucha i wymioty, śmiałam się, uśmiechałam, nie chodziłam już spać o 19.00, a o wiele później i wstawałam wypoczęta. Moja niepewność z jaką weszłam w ten 2011 rok także minęła. Wróciłam. Swoją drogą to bardzo ciekawe zjawisko jak praca, która nie przynosi ci satysfakcji może zmieniać człowieka, wykańczać go psychicznie, męczyć...

Teraz pracuję już w innym miejscu. Codziennie wstaję wypoczęta, a najpiękniejsze jest uczucie, którego doświadczam wychodząc z pracy. Na twarzy mam uśmiech, wielki szeroki uśmiech przykleja mi się do ust i tak sobie idę. I niezależnie czy jest 16, czy 20, czy jestem zmęczona, czy nie, czy pada, czy świeci słońce, to ten uśmiech jest cały czas. Przez pierwsze dni dziwiłam się sobie, bo ten uśmiech był samoistny i nie wiedziałam co się dzieje. Teraz wiem, przynajmniej tak przypuszczam, że to jest właśnie to uczucie, który towarzyszy nam, gdy robimy coś co nam pasuje, odpowiada, sprawia przyjemność…. I oby tak pozostało :)

 

Teraz wiem, że czasem w życiu potrzebne są wielkie zmiany. Wychodzą nam na dobre.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wiosenny poranek w trójmieście

sobota, 26 marca 2011 15:20

Przyszła kalendarzowa wiosna (parę dni temu jak wszystkim wiadomo). Jadąc tydzień temu do Suwałk, myślałam, że już pożegnaliśmy zimę piękną śnieżycą, która towarzyszyła nam przez ponad grubo 200 km! Wiało, sypało prosto na przednią szybę i czułam się jakbym w odległej galaktyce zmierzała przez wszechświat, wśród gwiazd i to z prędkością światła! Gdy w Olsztynie przesiadałam się z Dzielnym Mężem (ja prowadzę do Olsztyna, on z Olsztyna – wiadmo pół na pół, Groszkiem trzeba się dzielić) to Dzielny Mąż orzekł, że nic nie widzi przez tą snieżycę. (No przecież wiadmo...). Ale odparłam: „To gdzie ty patrzysz na ten sypiący śnieg? Patrz pomiędzy płatkami”. :) hehehe.

I właśnie wtedy myślałam, że to już takie, jak wspomniałam, pożegnanie zimy - tak nas pięknie zasypało, jazda ponad 4 godziny w śnieżycy, środkiem drogi, nie widząc gdzie są jakiekolwiek oznaczenia, pasy, czy pobocze. Ale nie! Co za błąd okrutny! Bo niby po powrocie cały tydzień ładnie – słońce, trawa, przebiśniegi... A tu dziś rano… otwieram oczęta, a tam… o rany! Śnieg po kostki, śnieg na drzewach, chodników nie widać! Toż to szok normalnie! Owszem, słyszałam, miał padać śnieg, zapowiadali. Ale w Suwałkach, a nie nad morzem! I  w gruncie rzeczy mi to nie przeszkadza, choćby w maju padał, na pogodę wpływu nie mamy, każda dobra, byle niebo nam na głowę nie spadło, tyle, że tych przebiśniegów żal…

 

Dzisiejszy poranek w trójmieście.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tak z okazji tłustego czwartku :)

czwartek, 03 marca 2011 10:23

Rozmawiają dwa pączki:

- Wiesz, złożyłem papiery na uniwersytet.

- I co, przyjęli cię?

- No coś ty, pączka!?!

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  51 622  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 51622

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet