Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 171 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Człowiek nie świnia, a świnia... Bogu ducha winna...

czwartek, 28 lutego 2013 14:08

Wczorajszy cytat zainspirował mnie do kilku przemyśleń. Bo jak nie patrzeć, to te świnie, to biedne zwierzęta są! Człowiek, jak wiek wiekiem, na te świnie nadaje. "Nie zachowuj się jak świnia", "Nie dłub w nosie boś nie prosie", itd. A jak się zastanowić, to co te świnie Bogu ducha winne? Żywot mają wcale nie aż taki piękny. Żyją sobie w chlewiku, by potem, jak nie patrzeć trafić na nasz stół. A ile razy potrafimy powiedzieć, że świnia była stara i kotlety są żylaste!? I wszystko jej wina! Choć jak spojrzeć z drugiej strony, to ten żywot wcale nie taki zły, bo to, że komuś schabowy smakuje, to tylko radość przecież. (Okrutna jestem?). Więc taka świnia, jak nie patrzeć, to wcale zła nie jest. W nosie dłubać przecież nie umie, a nawet jak by chciała, to jej kopytka do ryjka nie sięgną, paluchów długich jak człowiek nie ma. Widział ktoś kiedyś świnię, która dłubie sobie w ryjku? No nie! Ryje tym ryjkiem w ziemi i korycie, bo tak skonstruowana jest przecież przez swą naturę i nic w tym złego nie ma. W błocku się czasem tapla, ale też jej tak natura każe. Przecież człowiek też tak ma, gdy idzie do SPA na kąpiel błotną, i to wtedy jest piękne i dla zdrowotności. A świnia, skoro taką ma naturę, to już jest "świnią"? Więc co ona biedna zawiniła, że człowiek tak się nad nią znęca w swoich głupich zachowaniach i powiedzeniach! Bo jak nie patrzeć, nieraz ta świnia mądrzejsza od człeka jest. I koniec i kropka.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Cytat

środa, 27 lutego 2013 9:58

 

"Nie można iść cały czas przez życie uśmiechniętym jak prosie w deszcz"

(ks. Twardowski)

 

Strasznie spodobał mi się ten cytat znaleziony przeze mnie akurat wtedy, kiedy dopadły mnie liche smuteczki. Coś w sobie ma. Na szczęscie, wydaje mi się, że zza chmurki wyłania się słonko :)

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Nie mój czas

niedziela, 24 lutego 2013 16:08

Dziś zrobiło mi się strasznie sentymentalnie. Nie wiem czemu. Siedzę w domu i patrzę przez okno. Na niebie latają ptaki, powoli się ściemnia. Mam tysiące myśli. Kłębią się wchodząc jedna na drugą. Głowa puchnie. Z jednej strony czuję się taka "zawieszona". Mam wiele pomysłów, ale co do czego, to one zaraz upadają, jeszcze przed realizacją. Z drugiej strony sama nie wiem czego chcę. Czy wymyślam? Wmawiam sobie, że jak przyjdzie wiosna to będzie lepiej. Ale czy to nie jest tylko wymówka? W takich chwilach jak ta, chciałabym spakować kilka rzeczy i gdzieś wyjechać, oderwać się od codziennych myśli. Nie lubię takiego stanu ducha. Czas mija tak jakoś bezosobowo. Bezosobowo dla mnie. Chce mi się płakać.  

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Sarenka

środa, 20 lutego 2013 14:59

Niemal codziennie pod nasze okna przychodzi sarenka:) Mieszka sobie na tym polu, w krzaczorach :) Cudownie jest ją obserwować zaraz po wstaniu z łóżka, kiedy człowiekowi naprawdę się jeszcze nic nie chce. Rozczulam się...

Dziś przez te obserwacje spóźniłam się do pracy. Trudno, praca nie zając, a sarenka to sarenka :)

 

 

 

 

(Zdjęcia trochę niewyraźne, bo robione komórką, więc czego tu oczekiwać. Z okna widać ją bliżej i wyraźniej).

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Ciężarówką być... Cz. 7. Jednorazowe majtasy i laktator

sobota, 16 lutego 2013 16:19

Wiem, że to jeszcze wcześnie, ale wszyscy wiemy nie od dziś, że czas leci na łeb na szyję, więc poczytałam o pierwszej wyprawce dla dziecka (no, nie mało tego, nie mało, ale na to jakoś gdzieś w głębi siebie nastawiona byłam). Ale czytał także, co będę potrzebowała i ja, i dzidziuś w szpitalu. Trochę tego jest i, jak rzeczy dla dzidziusia wydają się jakby oczywiste, to nawet wcześniej nie przyszły mi do głowy takie rzeczy dla mamy! (Dlaczego nie mówi się o nich w szkołach?!? Och, już wiem! Mielibyśmy ogromny niż demograficzny!). Już sama nazwa – majtki jednorazowe poporodowe kojarzy się tak strasznie, że aż strach ich szukać w sklepie. Do tego wielkie podpaskipodkłady poporodowewkładki laktacyjne, laktator ręczny lub elektryczny (czy to do tortur?). Kto to słyszał (no dobra, oprócz tych, co to przeszły). Dla mnie jakoś mało prawdziwe te nazwy, a jak rozmawialiśmy z Dzielnym Mężem, to dla niego brzmią jak zaklęcia. Co to w ogóle jest? Moje piersi mogą zmienić się w dwa prysznice, z których cieknie i żaden hydraulik tego nie zatrzyma. I niby to normalne. Nikt nie wspomniał głośno o tym, że będę wyczerpana, zmęczona, opuchnięta, krwawiąca i czująca się jak po wybuchu bomby i granatu razem wziętych, że mogę nabawić się hemoroidów, że będzie to wysiłek nad wysiłki, że będę chciała być wyjątkowo traktowana, bo przecież cierpię, potrzebuję współczucia, dobrego słowa i różnych tam takich, a dla lekarza, czy położnej będę TYLKO kolejną z rzędu rodzącą. Ponadto, nie czeka mnie po tym wymarzony odpoczynek, bo będę musiała opiekować się maleństwem, nauczyć karmić, w najgorszym przypadku odciągać pokarm. (?!?) I nikt nie powie, pośpij sobie, my się tym zajmiemy! Żaden lekarz, ani żadna położna. Nikt nie zrobi tego za ciebie! No dość przerażająca perspektywa. I niech nikt tu nie wspomina nawet słowem, że przede mną rodziły tysiące przez setki lat, że po pierwszym dziecku rodziły kolejne, że nie ja pierwsza i nie ostatnia, że teraz mamy XXI wiek i są inne warunki, itp, itd...! Nie gadać takich bzdur, bo ktoś wyjdzie z podbitym okiem! 
I oczywiście, ja wiem, że to najgorszy scenariusz z możliwych i nastawiam się jednak na „rachu-ciachu i po strachu”, ale lepiej wiedzieć, co może cię czekać, niż dowiedzieć się z zaskoczenia. Ponadto żebyście nie myśleli, że się nie cieszę, bo się cieszę i jestem przeszczęśliwa z mojego stanu! Jakoś to będzie, co nie :)... Ale skoro dowiedziałam się o tych rzeczach, to ja je opisałam, by się strachem moim podzielić!

 

PS. Oczywiście przyszły tata też musi być przyszykowany na poród! Chwila, co on do tego potrzebuje? A! Niezbędne są przekąski i coś do picia, by w tych chwilach przedłużającego się, napiętego oczekiwania, mieć dużo siły i nie paść!

Pięknie, po prostu pięknie! Ktoś tu mówił o równouprawnieniu???

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  51 639  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728   

Ulubione strony

Statystyki

Odwiedziny: 51639

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Facet